2010-02-24 00:56:12
I'm fucked in the head
kiedy zaczynasz robić bajzel w swoim życiu osobistym, nagle okazuje się, że wszyscy dookoła wiedzą lepiej. najlepiej wiedzą ci, którzy nie widzieli Cię od pół roku, a wcześniej też nie mieli o Tobie zbyt dużego pojęcia. najczęściej właśnie kiedy próbujesz żyć normalnie, zachowywać się normalnie i choć na chwilę ogarnąć, spotykasz ich pijanych w pubie, oczekujących od Ciebie spowiedzi i wyśmiewających sytuacje, które przez pół roku nie dawały Ci spać. ale nie znacie się przecież na tyle, żeby z czystym sumieniem, "nie robiąc scen",  kazać im spierdalać, więc uśmiechasz się i odpowiadasz zdawkowo, bo przecież obchodzi Cię to tyle, co bożonarodzeniowy odcinek "Mody na Sukces" z dziewięćdziesiątego szóstego. "I tego trzymać się trzeba", jak pisał wieszcz.
(a potem za dużo palisz, wracasz do domu, siedzisz przy komputerze do nocy i produkujesz przeegzaltowane notki na wpółporzuconym blogu)

[w tle: "Lust for life" Girls, i w ogóle Girls, "W gardle od amoll" Koniec Świata]
skomentuj (1)

2009-09-07 20:15:35
shake your blood
jestem. nie pytajcie gdzie, nie pytajcie po co, nie pytajcie z kim, dajcie żyć, chwilę spokoju. ogarnę się, będę się grzecznie uczyć, grać, działać, funkcjonować, a potem wnukom opowiem.

[w tle: "Johnny Got A Boom Boom" Imelda May, "Shake your blood" Probot]
skomentuj (1)